Boska Matka Niefrasobliwa

Człowiek naprawdę wolny jest tylko od momentu wyprowadzki z rodzinnego domu, do czasu, gdy urodzą mu się dzieci- – rzekł Ethan Hawk do Julie Delpy w „Przed północą”. Pewnie ma rację- pomyślałam. I zaczęłam się zastanawiać, jak to jest z moją wolnością. Uznałam, że już nienajgorzej, ale że może być jeszcze lepiej. Szczęśliwie żyjemy w czasach, w których macierzyństwo nie musi być wyrokiem śmierci na dotychczasową mnie. Śmierci cywilnej, towarzyskiej, twórczej. Uchylanym dopiero w dniu wysłania dziecka do przedszkola (wariant optymistyczny) lub do jego wyprowadzki (wariant realistyczny).
Chociaż wszędzie straszą, że jest:
Twoje dotychczasowe życie skończy się bezpowrotnie;
Wyśpisz się najwcześniej po 3 latach;
Przez pierwszy rok będziesz konwersować głównie o konsystencji kupy i to tylko z innymi mamusiami, bo twoje bezdzietne koleżanki cię znienawidzą;
Zamienisz się w rozczochrane, zaniedbane zombie, które założy na siebie cokolwiek byle było czyste lub od początku plamoodporne

wreszcie
Już nigdy nie będziesz mieć czasu dla siebie.

Panie, Panowie (ale jednak bardziej Panie), jest to wielka mistyfikacja ciemnych sił, które chcą nam zatruć ten fascynujący czas. Albo po prostu zwykła nieprawda.

O tym właśnie jest ten blog.

Reklamy

2 thoughts on “Boska Matka Niefrasobliwa

  1. Moje doświadczenie wskazuje, że owszem, tak, przy jednym 😉 Ja obecnie żongluję pracą i trójką pacholąt, i zaprawdę powiadam, zaczynam powoli konsumować własny ogon. A tak w ogóle blog bardzo mi się podoba 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s